Szwajcarski Engelberg od lat bardzo dobrze kojarzy się polskim kibicom. Do tej pory Biało-Czerwoni skakali dość słabo. Góra Aniołów miała to zmienić.
Sobota:
Gros-Titlis-Schanze nie była szczęśliwa dla Polaków podczas pierwszego konkursu. Andrzej Stękała, Jakub Wolny, Paweł Wąsek i Dawid Kubacki nie awansowali do II serii. Honoru Polaków bronił Kamil Stoch, który po pierwszym skoku był szósty. Najlepszy w I serii był Słoweniec Timi Zajc, który wyprzedzał Niemca Karla Geigera i Szwajcara Killiana Peiera.
Konkurs na szóstym miejscu skończył Kamil Stoch. Zawody po raz jedenasty w karierze wygrał Geiger. Lider Pucharu Świata wyprzedził o 44,(4) centymetry, czyli o 0,8 punktu drugiego Japończyka Ryoyu Kobayashiego. Na podium znalazł się także po raz pierwszy od dwudziestu jeden miesięcy Zajc.
Niedziela:
Po raz drugi w tym sezonie w czołowej "30" zawodów Pucharu Świata znalazło się trzech Polaków. Tak jak na początku XXI wieku najlepszym z Biało-Czerwonych był Wąs(ek) z Wisły (jedenasty po I serii). Czternastą lokatę zajmował Kamil Stoch. Piętnasty był Piotr Żyła. W trzeciej "10" znalazły się takie tuzy skoków narciarskich jak: Robert Johansson, Timi Zajc, Stefan Kraft i Halvor Egner Granerud. Za to w czołowej "10" był Daniel Tschofenig z Austrii czy Jewgienij Klimow z Rosji. Niecodzienny wynik. Tak samo jak prowadzący po I serii Killian Peier. Tuż za nim znaleźli się Kobayashi i Geiger, którzy nie odstępowali od siebie w wynikach w Engelbergu.
Po II serii było podobnie w wykonaniu Polaków jak po I serii. Trzech Polaków w drugiej "10". Tyle, że pozycje były gorsze. Piętnaste miejsce utrzymał Żyła, Stoch był tuż za nim, a Wąsek skończył zawody na 19. miejscu (najlepszy wynik w sezonie). Zawody wygrał Kobayashi, drugi był Geiger, a na trzeciej lokacie uplasował się Marius Lindvik z Norwegii. Peier był znów drugi czwarty. Tym razem Szwajcar przegrał podium o 0,4 punktu.
Klasyfikacja generalna:
1. Karl Geiger (Niemcy) 594 punktów
2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 496 punktów
3. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 361 punktów
----------------------------------------------------------------
11. Kamil Stoch 216 punktów
28. Piotr Żyła 81 punktów
39. Dawid Kubacki 20 punktów
41. Paweł Wąsek 13 punktów
44. Jakub Wolny 8 punktów
48. Aleksander Zniszczoł 5 punktów
49. Andrzej Stękała 1 punkt
Klasyfikacja Pucharu Narodów:
1. Niemcy 1761 punktów
2. Austria 1445 punktów
3. Norwegia 1342 punktów
----------------------------------------------------------------
6. Polska 594 punktów
Klasyfikacja pierwszych serii:
1. Karl Geiger (Niemcy) 436 punktów
2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 430 punktów
3. Jan Hoerl (Austria) 393 punktów
4. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 363 punktów
5. Anże Lanisek (Słowenia) 353 punktów
Klasyfikacja drugich serii:
1. Karl Geiger (Niemcy) 551 punktów
2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 498 punktów
3. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 355 punktów
4. Stefan Kraft (Austria) 351 punktów
5. Marius Lindvik (Norwegia) 347 punktów
Oczarowanie weekendu: Killian Peier
Drugi Adaś Miauczyński, czwarty Killian Peier i piąty Maciej Kot. Od tego weekendu Szwajcar tak wymienieni Polacy będzie się kojarzyć z pewną lokatą. Peier w tym sezonie notuje wysoką i bardzo solidną formę. Do tej pory ten skoczek nie wypadł z czołowej "16" zawodów Pucharu Świata. Drugie podium w Pucharze Świata w takiej formie wydaje się być bliskie.
Rozczarowanie weekendu: Daniel-Andre Tande
40. miejsce i brak kwalifikacji do zawodów po drugim miejscu w konkursie Pucharu Świata
w Klingenthal to olbrzymie rozczarowanie. W Szwajcarii Tande nic nie pokazał z formy, jaką miał przed tygodniem w Niemczech. Czy to oznaka większego kryzysu? Zobaczymy podczas Turnieju Czterech Skoczni.
w Klingenthal to olbrzymie rozczarowanie. W Szwajcarii Tande nic nie pokazał z formy, jaką miał przed tygodniem w Niemczech. Czy to oznaka większego kryzysu? Zobaczymy podczas Turnieju Czterech Skoczni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz